W USA ludzie polują na glitter dumplingi jak kiedyś na rare Labubu
Cały trend działa trochę jak połączenie blind boxów, squishy toys i kolekcjonowania rare figurek. Kupujesz pudełko przypominające bambusowy koszyczek dim sum, ale do końca nie wiesz, jaki kolor dumplinga trafisz. I właśnie ta losowość najbardziej napędza popularność takich zabawek.
Największym celem jest oczywiście trafienie brokatowej wersji, czyli viralowego "glitter dumplinga". To działa trochę jak otwieranie kart Pokémon albo szukanie rare figurek w mystery boxach. Im rzadszy kolor albo bardziej błyszczące wykończenie, tym większe emocje podczas unboxingu.
Zwykłe squishy dumplingi kosztują w USA około 5 dolarów, ale glitter wersje potrafią później pojawiać się na marketplace'ach nawet za 75 dolarów. I właśnie dlatego część osób kupuje po kilka albo kilkanaście pudełek z rzędu tylko po to, żeby w końcu trafić ten jeden konkretny model.
Trend bardzo mocno napędza też TikTok. Filmiki z reakcjami po znalezieniu rare dumplinga mają miliony wyświetleń, a ludzie zaczęli traktować te pierożki trochę jak kolekcjonerskie trofea. Im bardziej błyszczący albo nietypowy model, tym większa szansa, że nagranie poleci dalej w social mediach.
Glitter dumplingi zaczynają pojawiać się też w Polsce
Ten trend powoli zaczyna być widoczny również w Polsce. Squishy dumplingi można już znaleźć na Allegro, AliExpress i różnych marketplace'ach z viralowymi gadżetami z TikToka. I wygląda na to, że ofert zaczyna szybko przybywać.
Pudełko zwykle kosztuje od około 20 do 35 zł, ale bardziej "rare" modele bywają wyceniane dużo wyżej.
Polskie sklepy zwykle łapią takie trendy kilka miesięcy po USA. Dokładnie tak było wcześniej z blind boxami typu Labubu czy Tralalero Tralala. Najpierw viral pojawia się w social mediach, później produkty trafiają na marketplace'y, a dopiero po czasie zaczynają pojawiać się szerzej w sklepach stacjonarnych.

Czekamy, aż takie zabawki trafią do Biedronki i Action
Patrząc na wcześniejsze trendy z TikToka, wcale bym się nie zdziwiła, gdyby glitter dumplingi za kilka miesięcy pojawiły się też w polskich dyskontach.
Biedronka, Action czy Pepco coraz szybciej łapią takie trendy, szczególnie jeśli są związane z blind boxami, kolekcjonowaniem i TikTokiem. A squishy dumplingi idealnie wpisują się w ten schemat - są tanie, absurdalne, sensoryczne i bardzo viralowe.
To wygląda dokładnie jak kolejny trend, który najpierw podbija TikToka w USA, a kilka miesięcy później trafia do koszy przy kasach w polskich marketach.
Źródła: El País Escaparate ("Dumpling Squishy"), TikTok, Allegro i AliExpress.


