Mycie okien to ten obowiązek, który chętnie oddalibyśmy komuś innemu
Są domowe porządki, które można zrobić przy okazji, ale mycie okien zdecydowanie do nich nie należy. Trzeba przygotować wodę i środki do czyszczenia, umyć szyby, a później często jeszcze walczyć ze smugami. Przy dwóch niewielkich oknach nie jest to wielki problem. Gorzej, gdy mamy duże przeszklenia, drzwi balkonowe albo dom z kilkunastoma oknami.
Właśnie dlatego coraz ciekawszą kategorią domowych urządzeń są roboty do mycia okien. Ich zadaniem nie jest jednak magiczne rozwiązanie całego problemu. Mają przede wszystkim przejąć najbardziej monotonną część pracy - poruszanie się po powierzchni szyby i jej czyszczenie.
I właśnie taki sprzęt znalazłam w najnowszej ofercie Lidla.
Lidl ma pomocnika do mycia okien. Kosztuje 349 zł
Od soboty, 29 sierpnia, w Lidlu pojawi się robot do mycia okien Silvercrest za 349 zł (obecnie na stronie Lidla kosztuje 449 zł). Urządzenie oferuje trzy tryby czyszczenia: zygzak, czyszczenie głębokie oraz punktowe. Ma również automatycznie wykrywać narożniki i krawędzie.
Moją uwagę zwróciła przede wszystkim funkcja automatycznego spryskiwania. Dzięki niej nie trzeba za każdym razem ręcznie nanosić środka na szybę. Robotem można sterować za pomocą dołączonego pilota.
W zestawie znajduje się także 12 ściereczek z mikrofibry, a przewód ma 6 metrów długości. Producent przewidział również akumulator, który według informacji zamieszczonych w gazetce zapewnia do 30 minut pracy przy braku zasilania.
Sprzęt objęty jest 3-letnią gwarancją.

Czy robot do mycia okien naprawdę zrobi wszystko za nas?
Tutaj warto ostudzić oczekiwania. Robot do okien może mocno ograniczyć ręczne czyszczenie dużych powierzchni, ale nie oznacza to, że po jego uruchomieniu możemy całkowicie zapomnieć o szybach.
W przypadku tego typu urządzeń ważny jest stan ściereczek, odpowiednia ilość środka czyszczącego oraz stopień zabrudzenia okna. Jeśli szyba nie była myta od bardzo dawna i znajduje się na niej dużo kurzu czy zaschniętych zabrudzeń, efekt po jednym przejeździe nie musi być idealny. Trudniejsze mogą być również narożniki i miejsca przy samych ramach.
Dużo zależy więc od naszych oczekiwań. Robot ma przede wszystkim wyręczyć nas w wykonywaniu powtarzalnych ruchów na dużej powierzchni szyby, a nie sprawić, że już nigdy nie dotkniemy okna ściereczką.
Przy dwóch oknach może być zbędny. Przy kilkunastu sytuacja się zmienia
Czy w takim razie warto wydać 349 zł? Moim zdaniem odpowiedź zależy przede wszystkim od mieszkania lub domu.
Jeśli mamy dwa czy trzy niewielkie okna, zakup kolejnego urządzenia, które trzeba później gdzieś przechowywać, może nie mieć większego sensu. Zupełnie inaczej spojrzałabym na niego przy dużych przeszkleniach, kilku oknach balkonowych albo kilkunastu oknach w domu. W takim przypadku oszczędność czasu może być już zauważalna.
Lidl rusza ze sprzedażą 29 sierpnia
Robot Silvercrest trafi do oferty w sobotę, 29 sierpnia, w cenie 349 zł. Patrząc wyłącznie na cenę, nie jest to drobny zakup do domu. Z drugiej strony może być ciekawym rozwiązaniem dla osób, które regularnie mają do umycia sporą powierzchnię szyb i zwyczajnie nie chcą spędzać przy nich kilku godzin.
Sama przed zakupem zadałabym sobie jedno pytanie: ile czasu faktycznie poświęcam na mycie okien? Jeśli odpowiedź brzmi "zdecydowanie za dużo", taki domowy pomocnik zaczyna wyglądać znacznie ciekawiej.
Źródło: gazetka Lidla obowiązująca 24-30.08.


