Bez tego grill po prostu się nie wydarzy
Zaczęłam od podstaw, bo bez nich nawet najlepsza karkówka nic nie da. Najbardziej rzucił mi się w oczy węgiel drzewny Grill & Chill 2,5 kg za 11,99 zł (-20%). Jeszcze niedawno widziałam go bliżej 15 zł, więc różnica jest odczuwalna - szczególnie jeśli bierzesz więcej niż jedno opakowanie.
Do tego dobrałam podpałkę żelową Spitfire - i tu ważna rzecz: kosztuje 1,49 zł za sztukę, ale tylko przy zakupie dwóch. Normalnie 1,99 zł, więc niby mało, ale przy większych zakupach robi się z tego konkretna oszczędność.
Nie mogłam też pominąć folii aluminiowej Jan Niezbędny 20 m. Przy zakupie dwóch sztuk wychodzi po 7,39 zł za rolkę (zamiast 10,99 zł). I to jest dokładnie ten produkt, który zawsze "magicznie" się kończy w trakcie grillowania.
Na szybko dorzuciłam jeszcze:
- tacki aluminiowe za 4,99 zł (-23%),
- talerze papierowe Grill & Chill za 3,99 zł (-33%),
- serwetki grillowe za 5,99 zł.
I nagle okazało się, że mam już pół koszyka zanim jeszcze doszłam do jedzenia.
Mięso i kiełbasa - tutaj zaczyna się prawdziwa zabawa
Przy lodówkach spędziłam zdecydowanie za dużo czasu. Ale trudno się dziwić. Parówki z fileta z kurczaka Tarczyński kosztują 4,89 zł za opakowanie przy zakupie dwóch. To jedna z tych rzeczy, które zawsze się przydają - czy to na szybki grill, czy dla dzieci.
Kabanosy Staropolskie Stara Wędzarnia są za 8,95 zł, a sajgonki Asia Cook przecenione o 20% kosztują 5,99 zł - i powiem szczerze, że to ciekawa alternatywa na grilla, jeśli ktoś chce spróbować czegoś innego niż klasyka.
Z takich bardziej "domowych klimatów" - galareta wieprzowa Smak Mak za 7,99 zł i medaliony drobiowe Cedrob za 7,19 zł. To już bardziej na stół niż na ruszt, ale właśnie takie rzeczy robią klimat całego spotkania.
I jeszcze jedna ważna rzecz - wszystkie wędliny paczkowane w plastrach są 25% taniej przy zakupie dwóch sztuk. Można dowolnie mieszać, więc to dobra opcja na kanapki "na drugi dzień".
Sosy i dodatki - bez nich grill nie ma sensu
Tu zatrzymałam się na dłużej, bo mam swoją zasadę: lepiej mieć za dużo sosów niż za mało. Ketchup Pudliszki kosztuje 6,49 zł, a musztarda Kamis tylko 2,69 zł - i to już jest poziom cen, przy którym nie ma się co zastanawiać.
Bardzo spodobały mi się też ogórki konserwowe Warzyw Moc - 2,99 zł za słoik przy zakupie dwóch. Idealne do burgerów albo jako dodatek do mięsa. Do tego sosy Develey (np. czosnkowy) za 5,45 zł i gotowe sosy sałatkowe Prymat - tutaj hit: 0,45 zł za sztukę przy zakupie czterech. Takie rzeczy zawsze mam w zapasie, bo ratują każdą sałatkę "na szybko".
A na koniec - coś prostego, co zawsze wychodzi
Na pierwszy grill w sezonie nie kombinuję z nowymi przepisami, bo z doświadczenia wiem, że najczęściej kończy się to rozczarowaniem. Zamiast tego wracam do klasyki, która po prostu działa - karkówki, ale dobrze doprawionej i przygotowanej tak, żeby naprawdę miała smak.
Podstawa to marynata. Biorę przyprawę do karkówki Kotanyi za 1,99 zł, dodaję oliwę, czosnek i łyżeczkę musztardy z Dino za 2,69 zł. Wszystko dokładnie mieszam i wcieram w mięso. Jeśli mam czas, zostawiam je na noc w lodówce, ale nawet godzina robi różnicę.
Grilluję spokojnie, na średnim ogniu, około 10-12 minut z każdej strony. Bez pośpiechu, bez przypalania. W międzyczasie dorzucam pieczywo w folii aluminiowej (tej za 7,39 zł przy dwóch sztukach) i czasem warzywa. Efekt jest dokładnie taki, jak trzeba - soczyste, aromatyczne mięso, które nie potrzebuje już żadnych dodatków. I chyba właśnie za tę prostotę lubię pierwsze grille najbardziej.
Źródło: opracowanie własne, gazetka Dino obowiązująca 15-21.04.


