Co wiosnę ten sam problem. I zawsze kończy się tak samo
Co roku wygląda to identycznie. Na początku jest spokój, okna otwarte, świeże powietrze - wszystko działa. A potem nagle przychodzi pierwszy ciepły wieczór i razem z nim… komary. I w tym momencie zaczyna się klasyczny scenariusz. Albo zamykasz okna i robi się duszno, albo zostawiasz je otwarte i po chwili w pokoju pojawia się wszystko, co lata. I dokładnie wtedy zaczyna się szukanie "czegokolwiek", co rozwiąże problem szybko. Dlatego takie proste rzeczy jak moskitiera wracają co sezon. Nie dlatego, że są modne. Tylko dlatego, że po prostu działają.
Moskitiera z Netto. Prosto, tanio i bez kombinowania
I tutaj pojawia się konkret. W Netto oferta jest dokładnie taka, jakiej szukasz w takim momencie - prosta i szybka do ogarnięcia.
Najtańsze moskitiery na okno kosztują 10 zł. To te klasyczne, montowane na rzepy - bez wiercenia, bez narzędzi, kilka minut i masz spokój. Jeśli masz drzwi balkonowe, pojawia się wersja magnetyczna za 29 zł, która sama się zamyka i jest po prostu wygodniejsza na co dzień. Wyżej są jeszcze mocniejsze opcje - moskitiery za 49 zł i 39 zł z możliwością dopasowania do okna, a także bardziej trwałe modele z aluminiową ramą za 89 zł. To już rozwiązania, które spokojnie wytrzymają więcej niż jeden sezon.
Co ciekawe, w Netto pojawiły się też bardziej dopasowane rozwiązania - na przykład moskitiery do okien dachowych za 10 zł. I to jest opcja, o której wiele osób nawet nie myśli, dopóki nie pojawi się problem.
Taka wersja ma zamek błyskawiczny, dzięki czemu możesz normalnie otwierać i zamykać okno, bez zdejmowania całej siatki. Montaż dalej jest prosty - na rzepy, bez wiercenia - ale funkcjonalność jest dużo większa.
Jak zamontować moskitierę z Netto? To zajmuje kilka minut
Jeśli kupisz najprostszą moskitierę z Netto, czyli tę na rzepy, montaż jest naprawdę prosty. Najpierw trzeba oczyścić ramę okna - przetrzeć ją na sucho albo lekko wilgotną ściereczką, żeby rzep dobrze się trzymał. Następnie przyklejasz taśmę z rzepem do ramy okna, dokładnie wzdłuż krawędzi. Kiedy już jest na miejscu, dociskasz siatkę do rzepów i dopasowujesz ją do rozmiaru okna - nadmiar można po prostu przyciąć nożyczkami.
W przypadku moskitier na drzwi balkonowe działa to podobnie. Montujesz taśmę na framudze, a potem zawieszasz siatkę, która często ma magnesy pośrodku, dzięki czemu sama się zamyka.
A jeśli wybierzesz model z ramą, tam niczego nie kleisz - taką moskitierę po prostu wkłada się w ramę okna i blokuje zaczepami. I właśnie dlatego to rozwiązanie jest tak popularne. Bez wiercenia, bez narzędzi, kilka minut i problem z komarami masz z głowy.
Nie tylko moskitiery. Są też inne sposoby na komary
Moskitiera to jedno z najprostszych rozwiązań, ale nie jedyne. Jeśli nie chcesz nic montować albo potrzebujesz czegoś "na już", opcji jest więcej. Na rynku dostępne są klasyczne środki - spraye na komary, spirale do ogrodu czy elektryczne odstraszacze. To rozwiązania bardziej "tymczasowe", ale sprawdzają się wtedy, kiedy problem już się pojawił. Są też lampki UV, które przyciągają owady i pomagają je eliminować w pomieszczeniu. Nie zastąpią moskitiery, ale mogą być dobrym dodatkiem - szczególnie wieczorem. I właśnie dlatego wiele osób łączy te rozwiązania. Moskitiera na stałe + coś dodatkowego "na sytuacje awaryjne".
Źródło: gazetka Netto obowiązująca 29.04 - 06.05.


