Kiedyś uznałabym to za zbędny gadżet. Dziś patrzę na niego zupełnie inaczej
Jeszcze jakiś czas temu pewnie nawet nie zwróciłabym uwagi na materac do samochodu. Dziś mam zupełnie inne podejście. Coraz więcej osób wybiera spontaniczne wyjazdy, noclegi na kempingach czy weekendowe wypady nad jezioro. W takich sytuacjach możliwość wygodnego przenocowania we własnym aucie daje po prostu większą swobodę.
To właśnie dlatego moją uwagę przyciągnęła nowa oferta sklepu Jula obowiązująca od 23 lipca do 5 sierpnia. Dmuchany materac samochodowy kosztuje teraz 149 zł, czyli o 50 zł mniej niż regularnie. To jeden z tych produktów, o których nie myśli się na co dzień, ale kiedy już pojawia się potrzeba, potrafi naprawdę ułatwić życie.
Zwykłe tylne siedzenie w kilka minut zamienia się w miejsce do spania
Materac został zaprojektowany tak, aby pasował na tylne siedzenie samochodu. Po napompowaniu tworzy powierzchnię do spania o wymiarach 125 × 75 cm, dzięki czemu można wygodnie odpocząć podczas podróży lub przenocować w aucie.
W zestawie producent dołącza również dwie poduszki główne, dwie poduszki podtrzymujące, pompkę oraz torbę do przechowywania. Po złożeniu cały komplet nie zajmuje dużo miejsca, więc można go wozić w bagażniku i wyciągnąć wtedy, gdy będzie potrzebny.
Nie potrzebujesz dodatkowej pompki ani dostępu do prądu
Dużym plusem jest to, że nie trzeba dokupować żadnych akcesoriów. W komplecie znajduje się pompka zasilana z gniazda 12 V, więc materac można napompować bezpośrednio z samochodu. To rozwiązanie sprawdzi się zwłaszcza wtedy, gdy jesteśmy daleko od kempingu czy miejsca z dostępem do prądu.

Taki gadżet przyda się częściej, niż może się wydawać
Na pierwszy rzut oka można pomyśleć, że to produkt tylko dla osób śpiących pod namiotem. Moim zdaniem zastosowań jest znacznie więcej. Taki materac może przydać się podczas długiej podróży, kiedy lepiej zrobić sobie kilka godzin przerwy niż jechać zmęczonym. Sprawdzi się również na festiwalach, podczas wypadów na ryby, biwaków czy spontanicznych wyjazdów, kiedy nie chce się wydawać kilkuset złotych na nocleg.
To właśnie takie produkty dają poczucie, że zawsze ma się jakiś plan B. Nawet jeśli nie będziesz używać go często, dobrze wiedzieć, że w razie potrzeby wystarczy kilka minut i samochód zamienia się w miejsce do odpoczynku.
Nie kupuję go tylko z myślą o wakacjach
Jest jeszcze jeden powód, dla którego zwróciłam uwagę na ten produkt. Jestem z Ukrainy i z własnego doświadczenia pamiętam pierwsze miesiące wojny. Podczas alarmów wiele osób schodziło do podziemnych parkingów, a część decydowała się przeczekać noc w samochodach. W takich sytuacjach nawet tak prosty gadżet jak dmuchany materac potrafił zrobić ogromną różnicę. Produkty przydatne w sytuacjach awaryjnych bardzo szybko drożały albo całkowicie znikały ze sklepów. Od tamtej pory inaczej patrzę na takie zakupy.
Nie oznacza to, że kupuję materac z myślą o najgorszym scenariuszu. Po prostu wolę mieć w domu lub w samochodzie rzeczy, które mogą okazać się przydatne nie tylko podczas wakacji, ale również w różnych nieprzewidzianych sytuacjach. Jeśli nigdy nie będzie trzeba z nich skorzystać w takim celu, tym lepiej.
Źródło: gazetka Jula obowiązująca 23.07-05.08.


