Kupiłam od razu dwie. Kosztowały po 40 zł za sztukę
Choć początkowo planowałam kupić tylko jedną, ostatecznie do koszyka trafiły dwie pufy. Uznałam, że będą wyglądały znacznie lepiej jako komplet, a przy cenie wynoszącej 40 zł za sztukę trudno było mi się ograniczyć.
Jedna z puf stanęła w salonie obok fotela i służy mi głównie jako podnóżek podczas wieczornego oglądania seriali. Drugą ustawiłam przy wejściu do mieszkania. Od dłuższego czasu brakowało mi tam niewielkiego siedziska, które ułatwiłoby zakładanie butów przed wyjściem z domu. Pufa sprawdziła się w tej roli idealnie, a przy okazji dodała temu miejscu nieco charakteru.
Dzięki temu, że jest lekka, bez problemu mogę ją też przestawiać wtedy, gdy potrzebuję dodatkowego miejsca do siedzenia. To jeden z tych dodatków, który nie zajmuje dużo miejsca, a okazuje się zaskakująco praktyczny na co dzień.
Bardzo spodobał mi się również wzór z palmami. Dodaje wnętrzu wakacyjnego charakteru i sprawia, że nawet niewielki dodatek potrafi przyciągnąć uwagę. To właśnie dlatego zdecydowałam się na zakup dwóch sztuk zamiast jednej.
Ten dodatek wrócił do łask. Pufy znów są modne
Jeszcze kilka lat temu pufy kojarzyły się głównie z pokojami dziecięcymi lub dodatkowymi siedziskami schowanymi w kącie. Dziś coraz częściej można zobaczyć je w nowoczesnych aranżacjach salonów, sypialni czy przedpokojów. Projektanci wnętrz chętnie wykorzystują je nie tylko ze względu na wygodę, ale również walory dekoracyjne.
Szczególnie modne są obecnie pufy z ciekawymi wzorami i naturalnymi motywami. Liście, palmy czy roślinne printy świetnie wpisują się w trend inspirowany naturą i wakacyjnym klimatem. To właśnie dlatego model, który znalazłam w Dealz, od razu zwrócił moją uwagę.
Dużą zaletą puf jest również ich uniwersalność. Mogą pełnić funkcję dodatkowego siedziska dla gości, podnóżka podczas odpoczynku, a nawet niewielkiego elementu dekoracyjnego, który ożywia wnętrze. To prosty sposób na odświeżenie mieszkania bez przeprowadzania większych zmian i wydawania dużych pieniędzy.

Zwróciłam uwagę także na wykonanie
Przed zakupem sprawdziłam również informacje znajdujące się na metce. Poszycie wykonano w 100% z poliestru, natomiast wypełnienie stanowią lekkie kulki styropianowe. Dzięki temu pufa nie jest ciężka i bez problemu można ją przenosić z miejsca na miejsce.
To właśnie lekkość okazała się dla mnie jednym z największych atutów. Jeśli potrzebuję dodatkowego siedziska w salonie albo chcę przestawić pufę do przedpokoju, zajmuje mi to dosłownie kilka sekund. Mimo niewielkiej wagi pufa zachowuje swój kształt i zapewnia wygodne miejsce do siedzenia.
Po kilku dniach użytkowania mogę też powiedzieć, że materiał prezentuje się estetycznie i łatwo utrzymać go w czystości. Jak na dodatek w tej cenie, wykonanie zrobiło na mnie naprawdę dobre wrażenie.
Źródło: opracowanie własne.


