Sezon grzybowy 2026 może jeszcze zaskoczyć
Końcówka sierpnia to dla grzybiarzy dopiero początek najciekawszego okresu. Sezon grzybowy 2026 ma szansę przynieść udane zbiory, szczególnie w miejscach, gdzie opady przeplatają się z cieplejszymi dniami i nocami. Ostatecznie wszystko będzie zależało od lokalnych warunków, wilgotności gleby i tego, ile deszczu spadnie w kolejnych tygodniach.
Jeżeli pogoda dopisze, pojawi się jednak problem, który doskonale znają osoby wracające z lasu z pełnymi koszami: co zrobić z taką ilością grzybów?
Możliwości jest kilka. Można je zamrozić, zamarynować albo od razu wykorzystać do obiadu. Ja w tym roku stawiam przede wszystkim na jeszcze jeden sposób, bo dzięki niemu jesienne zbiory mogą zostać ze mną aż do zimy. I właśnie dlatego zainteresowała mnie najnowsza oferta Bricomarché.
Ja swoje grzyby będę suszyć. Trzeba jednak zrobić to dobrze
Mowa oczywiście o suszeniu grzybów. To jeden z moich ulubionych sposobów na zagospodarowanie większych zbiorów, szczególnie że później wystarczy niewielka ilość suszonych borowików czy podgrzybków, żeby nadać intensywny aromat zupie albo sosowi.
Zanim jednak zabierzemy się do suszenia, grzyby trzeba dokładnie przejrzeć. Wybieramy zdrowe, jędrne okazy, oczyszczamy je z piasku, ziemi i resztek ściółki, a większe sztuki kroimy na plastry o zbliżonej grubości.
Bardzo ważne jest też równomierne rozłożenie kawałków. Nie powinny leżeć jeden na drugim, ponieważ utrudnia to odprowadzanie wilgoci. Czas i temperaturę suszenia należy natomiast dostosować do rodzaju grzybów oraz zaleceń producenta urządzenia.
I tutaj dochodzimy do rzeczy, która zwróciła moją uwagę w gazetce.
To właśnie znalazłam w Bricomarché. Są dwa modele
Okazuje się, że Bricomarché przygotowało na końcówkę sierpnia dwie suszarki do warzyw, które można wykorzystać również podczas przygotowywania grzybowych zapasów.
Droższy model kosztuje 119 zł i ma pięć tacek.Pozwala ustawiać czas i temperaturę oraz ma funkcję utrzymywania temperatury. To właśnie na ten wariant zwróciłabym uwagę, jeśli jesienią planujemy suszyć większe ilości produktów i zależy nam na możliwości regulacji parametrów.
Tańsza kosztuje tylko 69,99 zł
Druga propozycja jest prostsza, ale jednocześnie kosztuje wyraźnie mniej. Cena wynosi 69,99 zł. Urządzenie wyposażono w cztery tacki, a maksymalna temperatura wynosi 70°C.
Różnica między modelami to 49,01 zł. Ja przed zakupem zastanowiłabym się więc, jak często zamierzam korzystać z urządzenia. Przy okazjonalnym suszeniu mniejszych zbiorów tańszy wariant może być wystarczający. Jeśli natomiast urządzenie ma pracować regularnie, dodatkowa tacka i możliwość ustawienia czasu oraz temperatury mogą przemawiać za droższym modelem.
Co ważne, po zakończeniu sezonu grzybowego sprzęt nie musi wylądować na dnie szafki. Można wykorzystać go również do przygotowywania suszonych owoców, warzyw czy ziół, zgodnie z instrukcją producenta.

Źródło: gazetka Bricomarché obowiązująca 26.08-05.09.


