Oba odkurzacze wyglądają podobnie, ale działają zupełnie inaczej
Na pierwszy rzut oka oba modele są do siebie bardzo podobne. Mogą pracować jako odkurzacz pionowy lub ręczny, mają nowoczesny wygląd i kompaktową konstrukcję. Różnica pojawia się jednak już przy sposobie zasilania.
Nowy model z gazetki jest przewodowy, dlatego podczas sprzątania nie trzeba martwić się poziomem naładowania akumulatora. Wystarczy podłączyć go do gniazdka i można odkurzać tak długo, jak jest to potrzebne.
Bezprzewodowy SilverCrest daje z kolei większą swobodę poruszania się po domu, ale wymaga regularnego ładowania.
Nowy model kosztuje 119 zł, czyli o 30 zł mniej od regularnej ceny wynoszącej 149 zł. To jedna z najtańszych propozycji w tej kategorii, szczególnie jeśli komuś nie przeszkadza przewód.
Co oferuje nowy SilverCrest za 119 zł?
Producent wyposażył odkurzacz w:
- moc 600 W,
- technologię cyklonową bez worków,
- filtr EPA,
- pojemnik na kurz o pojemności 450 ml,
- teleskopową aluminiową rurę,
- możliwość pracy jako odkurzacz ręczny i pionowy,
- przewód o długości około 6 metrów.
Według informacji producenta urządzenie nadaje się zarówno do twardych podłóg, jak i dywanów.

Największa różnica? Cena i sposób zasilania

Który model wybrałabym?
Jeżeli zależy Ci przede wszystkim na jak najniższej cenie i nieograniczonym czasie pracy, nowy SilverCrest za 119 zł wydaje się bardzo rozsądnym wyborem.
Jeśli natomiast często odkurzasz schody, samochód lub po prostu cenisz brak kabla, lepszym rozwiązaniem będzie model bezprzewodowy. Jest wygodniejszy w codziennym użytkowaniu, ale kosztuje więcej i wymaga ładowania.
Źródło: opracowanie własne na podstawie gazetki Lidl obowiązującej od 13 do 18 lipca 2026 r., kart produktów SilverCrest dostępnych na stronie Lidl Polska.


