Co właściwie pojawiło się w tej ofercie?
Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda znajomo. Lidl nie próbuje tutaj zaskakiwać czymś nowym, tylko stawia na serie, które dzieci już dobrze znają i które po prostu chcą mieć. I to w sumie wystarcza, żeby taka oferta zaczęła się sprzedawać.
Największą uwagę przyciąga zestaw LEGO Super Mario - Mario vs Baby Luigi za 89,99 zł. To nie jest zwykłe LEGO, tylko bardziej interaktywna zabawa, która łączy budowanie z elementami gry. I właśnie dlatego takie zestawy najczęściej znikają jako pierwsze - są konkretne i trafiają dokładnie w zainteresowania dziecka.
Z drugiej strony mamy LEGO Minecraft od 59,99 zł i to jest zupełnie inny typ zakupu. Tańszy, bardziej uniwersalny i dużo bezpieczniejszy, jeśli nie do końca wiesz, co wybrać. To właśnie takie zestawy ludzie najczęściej wrzucają do koszyka "przy okazji".
Pojawiają się też większe zestawy za 89,99 zł, które są bardziej rozbudowane i lepiej sprawdzają się jako prezent. To już nie jest spontaniczny zakup, tylko coś, co kupuje się z konkretną myślą.
Czy LEGO w Lidlu naprawdę się opłaca?
I tu pojawia się najważniejsze pytanie. Bo jeśli spojrzeć na to bardzo dokładnie, to nie zawsze są to najniższe ceny na rynku. W internecie czasem da się znaleźć podobne zestawy trochę taniej, szczególnie jeśli ktoś ma czas, żeby szukać i porównywać.
Tyle że w praktyce wygląda to trochę inaczej. Różnice cenowe często nie są aż tak duże, żeby miały realne znaczenie przy codziennych zakupach. Mówimy raczej o kilkunastu czy kilkudziesięciu złotych, a w zamian masz produkt od ręki, bez czekania i bez sprawdzania kilku sklepów. Największy sens mają tu przede wszystkim tańsze zestawy, jak Minecraft za 59,99 zł. To właśnie na nich oszczędność jest najbardziej odczuwalna i to one najczęściej trafiają do koszyka bez większego zastanowienia.
Dla jakiego wieku są te zestawy?
To pytanie pojawia się częściej, niż mogłoby się wydawać, szczególnie jeśli kupujesz coś dla dziecka i chcesz, żeby faktycznie miało z tego frajdę.
W tej ofercie dominują zestawy oznaczone jako 7+ oraz 8+, czyli raczej dla dzieci w wieku szkolnym. To już nie są najprostsze klocki, które składa się w kilka minut. Wymagają więcej skupienia, ale też dają więcej satysfakcji z budowania.
Minecraft sprawdza się tutaj najbardziej uniwersalnie, bo trafia do szerokiej grupy dzieci. Mario jest bardziej konkretny - jeśli dziecko lubi tę serię, to będzie strzał w dziesiątkę. Jeśli nie, może nie zrobić aż takiego wrażenia.
Co zniknie najszybciej? Tu schemat się nie zmienia
Jeśli ktoś obserwuje takie promocje dłużej, szybko zauważy jeden powtarzający się schemat. Najpierw znikają najtańsze rzeczy, potem te związane z popularnymi seriami, a na końcu wszystko, co nadaje się na prezent. I dokładnie tak wygląda to tutaj.
LEGO Minecraft za 59,99 zł to typowy przykład produktu, który znika pierwszy, bo nie wymaga długiego zastanowienia. Podobnie działają dodatki związane z tą serią - figurki Minecraft za 8,99 zł, puzzle Ravensburger od 29,99 zł czy UNO Minecraft za 19,99 zł. To są rzeczy, które ludzie dorzucają do koszyka przy okazji.

Lidl i LEGO - dlaczego to się tak dobrze sprzedaje?
To jest w sumie najciekawsze, bo odpowiedź nie leży tylko w cenie. Lidl nie musi mieć najtańszej oferty na rynku, żeby takie produkty znikały z półek. Chodzi raczej o wygodę i prostotę decyzji. Wchodzisz do sklepu, widzisz znaną markę, widzisz cenę, która wygląda sensownie i podejmujesz decyzję od razu. Bez analiz, bez porównań, bez zastanawiania się, czy gdzieś indziej będzie o kilka złotych taniej.
Czy warto kupić LEGO w Lidlu?
To zależy od tego, czego oczekujesz. Jeśli szukasz absolutnie najniższej ceny - pewnie warto poświęcić więcej czasu i poszukać w internecie. Ale jeśli zależy Ci na szybkim, sensownym zakupie bez większego kombinowania, to ta oferta ma dużo sensu. I jak pokazują wcześniejsze promocje, w praktyce wygląda to zawsze podobnie. Widzisz coś, co wygląda dobrze, cena jest akceptowalna… i po prostu bierzesz. A jeśli nie - jest duża szansa, że ktoś inny zrobi to szybciej.
Źródło: gazetka Lidl obowiązująca 13-18.04.


