Raffaello za 19,99 zł. Wyraźny sygnał poświątecznej wyprzedaży
Praliny Raffaello (260 g) za 19,99 zł to oferta, która od razu rzuca się w oczy. Jeszcze przed świętami takie produkty były kupowane masowo - na prezent, na stół, "na zapas". Teraz sytuacja się zmienia. Popyt spada, więc ceny też. To klasyczny schemat po świętach: produkty, które były "na topie", trafiają na przeceny, żeby zrobić miejsce na nowe dostawy. I właśnie dlatego takie ceny pojawiają się nagle.
Kinder Chocolate za 4,99 zł. Kolejny produkt "po sezonie"
Podobnie wygląda sytuacja z Kinder Chocolate (150 g) za 4,99 zł. To kolejny produkt, który przed świętami sprzedawał się bardzo dobrze - szczególnie w większych ilościach. Po sezonie zainteresowanie spada, więc pojawia się miejsce na obniżki. I właśnie teraz można kupić go w cenie, która normalnie zdarza się rzadko.

Po świętach ceny spadają. I to widać na półkach
To, co widać w sklepach, to typowy moment przejściowy. Świąteczne zapasy jeszcze są, ale trzeba je szybko sprzedać. Dlatego pojawiają się takie ceny.
Nie jest to standardowa promocja z gazetki, tylko raczej efekt sezonowości. Produkty nadal są te same, ale kontekst się zmienia - z "must have na święta" na "trzeba sprzedać po świętach". I właśnie wtedy pojawiają się najlepsze okazje.
Warto zwracać uwagę na takie obniżki w Biedronce. Tego typu wyprzedaże mają jedną cechę - są ograniczone tym, co faktycznie zostało w sklepie. To nie jest zaplanowana akcja z dużym zapasem towaru. Dlatego jednego dnia półka jest pełna, a następnego - już niekoniecznie.
I właśnie dlatego wiele osób po świętach robi szybkie "dogrywki" zakupowe. Bo to moment, kiedy można kupić znane produkty w cenach, które nie pojawiają się często.
Źródło: opracowanie własne.


