Tanio nie zawsze znaczy źle… ale są wyjątki
W poprzednim artykule już to zaznaczałam - przy garnkach niższa cena często nadal daje radę. Jeśli są dobrze wykonane, potrafią służyć naprawdę długo. Ale patelnie to zupełnie inna historia. Tutaj wszystko rozbija się o powłokę nieprzywierającą. To ona decyduje o tym, czy smażenie jest wygodne, czy coś się przypala i czy w ogóle chce się sięgać po daną patelnię na co dzień. I niestety - w tańszych modelach to właśnie ten element najszybciej się zużywa.
Dlatego zamiast zgadywać, postanowiłam oprzeć się na własnym przykładzie. Mam w kuchni tanią patelnię z Biedronki, której używam już od około roku. I to właśnie ona najlepiej pokazuje, gdzie kończy się "tania okazja", a zaczyna realny kompromis.
Korzystam z taniej patelni z Biedronki od roku. Mam mieszane uczucia
Korzystam z taniej patelni z Biedronka już około roku i mam co do niej dość mieszane uczucia. Na początku było naprawdę dobrze - powłoka nieprzywierająca działała bez zarzutu, nic się nie przypalało i korzystanie z niej było po prostu wygodne. Z czasem jednak zaczęło się to zmieniać. Powłoka trochę się zużyła i nie działa już tak jak na początku, co przy codziennym używaniu jest po prostu odczuwalne. Mimo to nie uważam, że to zła patelnia. Jeśli potrzebujecie małej patelni na indukcję, głównie do jajek czy prostych rzeczy, to nadal jest to bardzo sensowna opcja - i właśnie do tego ja ją kupowałam.

Te patelnie z Biedronki znowu wracają. I trudno je zignorować
Patrząc na aktualne oferty z Biedronka, widać, że sieć dobrze wie, co się sprzedaje przed majówką. Jest zestaw 3 patelni za 79,90 zł - dokładnie ten, który już wcześniej wzbudzał sporo emocji. W zestawie masz trzy rozmiary: 20 cm, 22 cm i 26 cm. Czyli dokładnie to, co przydaje się na co dzień - mała patelnia do jajek, średnia na szybki obiad i większa, kiedy trzeba zrobić coś dla kilku osób. Do tego dochodzi powłoka nieprzywierająca i uniwersalność - to patelnie na indukcję, gaz czy płytę elektryczną. Oferta obowiązuje do 30.04, więc czasu jest naprawdę niewiele.
Patelnie do naleśników i nie tylko. Ta oferta może zniknąć szybciej
Druga opcja jest jeszcze bardziej "konkretna" i skierowana pod jedno zastosowanie. Mini patelnie za 24,99 zł to typowy przykład produktu, który kupujesz z myślą o jednej rzeczy - i dokładnie do tego się sprawdza.
Tu pojawiają się różne kształty - klasyczna patelnia do naleśników, wersje okrągłe, a nawet bardziej "kreatywne" formy. Wszystkie z powłoką nieprzywierającą i - co ważne - dostosowane do różnych typów kuchenek, w tym indukcji. To dokładnie ten typ produktu, o którym pisałam wcześniej. Nie jest to sprzęt na lata, ale jeśli potrzebujesz czegoś konkretnego - np. patelni do naleśników albo małej patelni do jajek - to w tej cenie trudno szukać lepszej opcji. Oferta obowiązuje do 09.05, więc obejmuje jeszcze majówkę - ale patrząc na zainteresowanie, nie zdziwiłabym się, gdyby zniknęła wcześniej.
Czy warto kupować patelnie z dyskontów?
To zależy od tego, czego oczekujesz. Jeśli liczysz na sprzęt na lata, który będzie wyglądał i działał jak nowy przez długi czas, tanie patelnie z dyskontów raczej tego nie zapewnią. Powłoka nieprzywierająca zużywa się szybciej i to jest coś, czego nie da się przeskoczyć.
Ale warto zaznaczyć jedną rzecz. Czasami w Biedronka pojawiają się markowe patelnie, np. od Gerlach - i wtedy sytuacja wygląda zupełnie inaczej. W takich przypadkach jakość idzie w parze z ceną i to faktycznie może być bardzo dobra okazja.
Jeśli jednak mówimy o standardowych markach własnych i najtańszych zestawach, to tutaj trzeba mieć realistyczne oczekiwania. To sprzęt, który spełni swoją rolę, ale raczej nie na długo.
Źródło: opracowanie własne oraz gazetka Biedronki obowiązująca 25.04 -13.05.


