Od czego zacząć? Najpierw sprawdziłam, gdzie odbywa się Open'er i jak tam dojechać
Wydarzenie organizowane jest w dniach 1-4.07 na terenie Lotniska Gdynia-Kosakowo przy ul. Zielonej, na granicy Gdyni i gminy Kosakowo.
Sprawdziłam też, jak najłatwiej dostać się na teren festiwalu. Organizator przygotowuje specjalne autobusy wahadłowe, które kursują z okolic Dworca Głównego PKP w Gdyni. Przejazd zajmuje zwykle około 15-20 minut, więc nie trzeba martwić się dojazdem samochodem ani szukaniem parkingu.
Warto wcześniej pobrać oficjalną aplikację Open'er Festival. Można w niej znaleźć harmonogram koncertów, mapę terenu i najważniejsze komunikaty. Dobrze też mieć przy sobie dokument tożsamości.
Dopiero kiedy miałam ogarnięte kwestie organizacyjne, zaczęłam zastanawiać się, co spakować. I właśnie wtedy okazało się, że lista rzeczy do zabrania jest dłuższa, niż początkowo zakładałam.
Pogoda zapowiada się dobrze, ale wieczorem może zrobić się chłodno
To była jedna z pierwszych rzeczy, które sprawdziłam po otrzymaniu biletów. Prognozy na pierwsze dni festiwalu są dość optymistyczne - w ciągu dnia temperatura ma wynosić około 21-25°C, a pogoda będzie słoneczna lub częściowo zachmurzona.
Warto jednak pamiętać, że koncerty trwają do późnych godzin wieczornych. Nad morzem temperatura po zachodzie słońca szybko spada, dlatego oprócz lekkich ubrań dobrze spakować bluzę lub cienką kurtkę. Prognozy wskazują też na możliwe przelotne opady, więc peleryna przeciwdeszczowa albo kurtka z kapturem mogą się przydać.

Większość rzeczy kupię po drodze. Znalazłam galerię blisko terenu festiwalu
Przy okazji przygotowań sprawdziłam, czy przed wejściem na teren Open'era można zrobić szybkie zakupy. Około 20 minut spacerem od lotniska znajduje się Galeria Szperk. To dobra opcja dla osób, które czegoś zapomną albo będą chciały dokupić najpotrzebniejsze rzeczy na miejscu.
Na mojej liście znalazło się kilka produktów, które można kupić właśnie tam.

Galeria Szperk to jednak raczej plan awaryjny niż miejsce na główne zakupy. Jeśli możesz skompletować wszystko przed wyjazdem, zdecydowanie warto to zrobić. W czasie Open'era okolice festiwalu odwiedzają tysiące osób, więc można spodziewać się kolejek i dużego ruchu w sklepach. Lepiej przyjechać z gotowym plecakiem i skupić się na koncertach, niż w ostatniej chwili szukać powerbanka czy peleryny.
Czego nie można wnieść na teren Open'era? To sprawdziłam za ciebie
Kompletując listę rzeczy do spakowania, zajrzałam też do regulaminu. Szybko okazało się, że nie wszystko, co zabralibyśmy na zwykły piknik czy wycieczkę, można wnieść na teren festiwalu.
Na teren Open'era nie można wnosić m.in.:
- jedzenia i napojów, z wyjątkiem osób, których stan zdrowia wymaga specjalnej diety,
- plastikowych, szklanych i metalowych butelek, puszek oraz pojemników; dozwolone są miękkie bukłaki na wodę,
- alkoholu oraz środków odurzających,
- broni, materiałów wybuchowych i pirotechnicznych,
- dronów, wskaźników laserowych oraz krótkofalówek,
- profesjonalnego sprzętu fotograficznego, kamer, aparatów z wymienną optyką, statywów i selfie sticków,
- plecaków, walizek i toreb o pojemności większej niż 30 litrów,
- parasolek z ostrym zakończeniem,
- laptopów i komputerów,
- powerbanków większych niż format kartki A6.
Warto zabrać dokument tożsamości, ponieważ może być potrzebny podczas wejścia. Po pierwszym wejściu bilet zostanie wymieniony na opaskę identyfikacyjną, którą trzeba nosić na nadgarstku przez cały czas trwania wydarzenia. Jej uszkodzenie lub zdjęcie może utrudnić ponowne wejście na teren festiwalu.
Jeśli ochrona znajdzie w bagażu przedmiot, którego nie można wnieść, organizator przewidział płatny depozyt. Koszt pozostawienia jednej rzeczy wynosi 40 zł, dlatego lepiej wcześniej sprawdzić zawartość plecaka i uniknąć niepotrzebnych wydatków.
Źródło: oficjalna strona Open'er Festival, regulamin Open'er Festival 2026, prognoza pogody dla Gdyni, gazetka promocyjna Action, oferta Hebe, opracowanie własne.


